Dziś odbywa się pogrzeb Pana Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Nie mogę oddać Mu hołdu poprzez położenie dłoni na trumnie, czy poprzez dokonanie zapisu w Księdze.
Przeto tutaj trochę zapisuję.
Na początku było SŁOWO… a SŁOWO Ciałem się stało… i mieszkało między nami…
SŁOWO JEST ŹRÓDŁEM, PRAPRZYCZYNĄ…
Może jest ono Stworzeniem Świata…
W przypadku Polski na początku SŁOWO to zabrzmiało: „SPIEPRZAJ DZIADU”…
Oto POLSKIE SŁOWO Ciałem się stało…
Oto POLSKIE SŁOWO POSORTOWAŁO nas niczym towary. Wskazano ELEMENT LUDZKI KLASY WYBOROWEJ.
Automatycznie reszta stała się nie liczącym się motłochem, elementem ludzkim wrogim Polsce. Elementem ludzkim nieczystej polskiej krwi, Niemcami, Żydami i innymi odpadami polskości. Obejmuje to także element ludzki całkowicie obcy, napływowy, na przykład imigrantów. Bez różnicy, czy przyjezdny ciemnoskóry jest analfabetą, czy ma wykształcenie akademickie. Wszystkie odpady i obce rasy należy bezwzględnie zwalczać.
POLSKIE SŁOWO ciałem się staje…
Zapanował KLIMAT PSYCHOZY NIENAWIŚCI.
Z biegiem czasu z Najwyższego Ołtarza Rzeczpospolitej, czyli wprost z mównicy sejmowej, padły dalsze, PAMIĘTNE SŁOWA: „wycieracie swoje ZDRADZIECKIE MORDY śmiercią mojego brata” i dalej: „wy, PODŁE KANALIE, zamordowaliście mi brata!”. Adresowane były do całego narodu – przynajmniej tak ja to przyjąłem; przyjąłem także do siebie!
Te sformułowania, niezgodne z prawdą, oraz pasja, z jaką zostały wypowiedziane, sankcjonowały i uświęcały istniejącą już falę nienawiści i skrajnego szowinizmu. Prymitywne, złe emocje wyrażane są w wielu agresywnych, nierzadko kłamliwych wystąpieniach i zapisach. Często ich autorami są ludzie wysoko wykształceni. Tworzona jest atmosfera zapiekłej wrogości człowieka do człowieka.
POLSKIE SŁOWO, głoszone przez obrzydliwe, głupawe, często chamowate twarze KLASY WYBOROWEJ ciałem się staje…
ZŁE SŁOWO WRESZCIE ZEBRAŁO KRWAWE ŻNIWO!
POLSKIE ZŁE SŁOWO NAPRAWDĘ UKRZYŻOWAŁO CHRYSTUSA…
SŁOWO nakarmione polityczną nienawiścią, złorzecząc Platformie Obywatelskiej, dokonało zabójstwa z NIEUKRYWANYM POCZUCIEM MISJI.
JAKO POLAK NISKIEJ KLASY APELUJĘ – ODMIEŃMY TEN WROGI CZAS!
*************************************
Ewangelia według Św. Jana –
In prinicipio erat Verbum, et Verbum erat apud Deum, et Deus erat Verbum.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
Et Verbum caro Factum est.
A Słowo Ciałem się stało.
Źródło: Wiki.
Ilustracja: „Największe Serce Świata” źródło: Internet.
sobota, 19 stycznia 2019
niedziela, 7 października 2018
95. WIECZORNA TĘCZA
Przedmowa do urokliwej Autorki –
Twoje listy, są to perełki, i na FB, i na moim blogu. Bo i na FB i, co za tym idzie, na moim blogu, króluje prymityw. Prymityw wymuszony obecną sytuacją. Czasem dodaję odrobinę humoru.
Takie wrażenie odniosłem czytając Twój nowy list. Porównuję sąsiedztwo moich tekstów. O czym one są?...
Do siebie zawsze jestem krytyczny...
U Ciebie jest Inny Świat. Świat logiczny, konkretny i zwięzły, a dodatkowo, wyjątkowym PIĘKNEM SŁOWA POLSKIEGO, MALOWANY. To bardzo ważny Świat.
Bez tego Świata, Polska nie ma czego szukać w Europie...
Mira Kuzel
Z Listów do Przyjaciela
WIECZORNA TĘCZA
W pobliżu Saturna zajaśniała kometa Lulin i można ją było zobaczyć bez lunet, w pełnej krasie jasności.
A wieczorem na andaluzyjskim niebie pojawiła się tęcza.
Przypomnienie komety i wieczorna tęcza, jak wszystkie niezwykłe zjawiska, wzbudziły nowe wątpliwości, obawy, refleksje, pytania o prawdy i wartości.
Czy
nie zauważasz, że coraz częściej stajemy się, jeżeli nie obojętni, to
neutralni w odniesieniu do prawdy i wartości etycznych? Że nie sięgamy
już do doświadczeń i wartościowania utrwalonego przez pokolenia w
filozofii, literaturze, do przemyśleń i intuicji artystów, poetów,
myślicieli, ludzi wielkich? Że już nie zadajemy sobie pytań o wolność,
nadzieję, obawę i odpowiedzialność?
Twoje listy, są to perełki, i na FB, i na moim blogu. Bo i na FB i, co za tym idzie, na moim blogu, króluje prymityw. Prymityw wymuszony obecną sytuacją. Czasem dodaję odrobinę humoru.
Takie wrażenie odniosłem czytając Twój nowy list. Porównuję sąsiedztwo moich tekstów. O czym one są?...
Do siebie zawsze jestem krytyczny...
U Ciebie jest Inny Świat. Świat logiczny, konkretny i zwięzły, a dodatkowo, wyjątkowym PIĘKNEM SŁOWA POLSKIEGO, MALOWANY. To bardzo ważny Świat.
Bez tego Świata, Polska nie ma czego szukać w Europie...
Mira Kuzel
Z Listów do Przyjaciela
WIECZORNA TĘCZA
W pobliżu Saturna zajaśniała kometa Lulin i można ją było zobaczyć bez lunet, w pełnej krasie jasności.
A wieczorem na andaluzyjskim niebie pojawiła się tęcza.
Przypomnienie komety i wieczorna tęcza, jak wszystkie niezwykłe zjawiska, wzbudziły nowe wątpliwości, obawy, refleksje, pytania o prawdy i wartości.
Czy
nie zauważasz, że coraz częściej stajemy się, jeżeli nie obojętni, to
neutralni w odniesieniu do prawdy i wartości etycznych? Że nie sięgamy
już do doświadczeń i wartościowania utrwalonego przez pokolenia w
filozofii, literaturze, do przemyśleń i intuicji artystów, poetów,
myślicieli, ludzi wielkich? Że już nie zadajemy sobie pytań o wolność,
nadzieję, obawę i odpowiedzialność? Obawę najczęściej rozumiemy jako troskę o pracę, finanse, o materialną przyszłość, także o zdrowie i życie. Mało zostaje miejsca na obawę przed nieznanym w nas samych, przed nieznanym w wewnętrznym świecie naszej psychiki, na rozpoznanie tych obaw, próbę zrozumienia ich i próbę wyciszenia.
Być może Przyjacielu odpowiesz mi, cytując Kierkegaarda lub Sartre’a, że obawa, lęk i niepokój egzystencjalny są treścią ludzkiego istnienia, a nieustanne poszukiwania w sobie jednoznacznych odpowiedzi jest jak oczekiwanie tęczy na wieczornym niebie.
Przyznaję słuszność twoim słowom, lecz nie są one sprzeczne z tym, że nasza psychika jest najwierniejszym zwierciadłem życia, w którym widząc siebie możemy wierzyć, że jesteśmy warci szacunku i miłości.
Czy to nie potrzeba w psychicznym wymiarze odczuwania: „głębiej, wyżej, bardziej” mówi o naszej moralności emocjonalnej i wartości człowieczeństwa?
I nieodłączna w tym ufność nadziei – wielka siła ludzkiej natury. Piękno nadziei przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. W przyjaźni i w miłości – które są nadzieją – odkrywamy możliwość swego istnienia w kimś drugim.
To istnienie w drugim człowieku staje się naszą siłą i sensem życia – pełniejszym o podwojenie.
Obrazy: Mira Kuzel, prace Autorki.
Comet Lulin * *
sobota, 29 września 2018
94. BAT
PiS niewątpliwie wygra wybory. PiS wygra wybory, bo PiS umie wygrywać. Po drugiej z rzędu wygranej, PiS, czując się już bardzo pewnie, od razu wszystkich ostro weźmie za pysk. Na pierwszy ogień pójdą wolne media.
Po prawie 30. latach wolności, najwyższy czas przypomnieć infantylnym Polaczkom, co to BAT!
My Polacy, pod batem czujemy się TROCHĘ zniewoleni, ale za to BARDZO bezpieczni. To ostatnie, to całkowicie złudne przeświadczenie, zważywszy że nasza armia jest całkowicie niewydolna. No, ale na defiladach robi dobre wrażenie i to gawiedzi wystarczy.
Obecnie przeważająca większość Polaków nie chce demokracji w stylu europejskim, bo to zbyt skomplikowane do zrozumienia, w związku z czym takie bardzo niepolskie.
Jakieś trójpodziały władzy? To kto w końcu tak naprawdę ma rządzić?
Jakieś wolności dla rozpanoszonych homoseksualistów, Żydów, Niemców czy Murzynów, zamiast Polski dla Polaków?
Na granicy z UE pojawi się z czasem „żelazna kurtyna”. Powrócą wizy i paszporty. Nikt z Zachodu nie będzie Polsce udzielał jakiejkolwiek pomocy, wychodząc z założenia, że wybraliśmy PiS w wolnych wyborach, ponieważ sami tak chcemy. I Unia Europejska uszanuje to w myśl swoich zasad.
My Polacy chcemy prostackiego BATA!
DO BATA MAMY ZAUFANIE!
I słusznie. Porządek musi być!
A wy infantylni „Fani i sympatycy Donalda Tuska” oraz „Murem za Tuskiem” czego się spodziewacie?
Triumfalnego wjazdu Tuska z szabelką i „na białym koniu”?
Nie cieszcie się naiwni! Bądźcie świadomi, że jeżeli PiS wygra wybory, to Tusk NIE WRÓCI DO POLSKI, bo czeka go tu długoletnie więzienie. Znacie powiedzenie prokuratora ery stalinowskiej w ZSRR, Andrieja Wyszyńskiego, „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”?
Nawiasem mówiąc, Wyszyński – znaczące nazwisko…
Otóż WŁADZA MOŻE WSZYSTKO! Zapomnieliście komunizm?
Wracając do Tuska, odbędzie się proces, w którym świadkowie – europosłowie PiS, pod wodzą Ryszarda Czarneckiego, zeznają, iż Tusk w swych wypowiedziach był antypolski, szkalował Polskę, a w swoich czynach działał przeciwko Polsce. To wystarczy. Dodatkowo dołączone mu będą zarzuty udziału w aferach gospodarczych. Stara komunistyczna metoda – „przykleić” opozycjonistę do sprawy stricte kryminalnej…
A o takie sprawy w Polsce nietrudno…
Tusk zostanie uznany za zdrajcę, napiętnowany jako łapownik, i skazany na wieloletnie więzienie.
Wszystko na obstalunek PiS. Zdrowy gniew (ciemnego) ludu gwarantowany. Żaden Giertych ani Ćwiąkalski go nie wybronią.
W najlepszym wypadku, po paru latach, władza łaskawie lecz po cichu, zezwoli Tuskowi na emigrację na Zachód.
PiS wie, co robi. Myślicie, że po co PiS usiłuje podporządkować sobie sądownictwo?
Między innymi właśnie po to.
BĄDŹMY ŚWIADOMI, ŻE PIS DOSKONALE WIE, CO ROBI.
Jakoś dziwne tylko, że my WSZYSCY nie uświadamiamy sobie, że PIS WIE, CO ROBI…
A to przecież jest widoczne na pierwszy rzut oka i ucha…
Dla mnie widoczne, czemu nie dla innych?
Ilustracja: intrenet, mem autor.
Po prawie 30. latach wolności, najwyższy czas przypomnieć infantylnym Polaczkom, co to BAT!
My Polacy, pod batem czujemy się TROCHĘ zniewoleni, ale za to BARDZO bezpieczni. To ostatnie, to całkowicie złudne przeświadczenie, zważywszy że nasza armia jest całkowicie niewydolna. No, ale na defiladach robi dobre wrażenie i to gawiedzi wystarczy.
Obecnie przeważająca większość Polaków nie chce demokracji w stylu europejskim, bo to zbyt skomplikowane do zrozumienia, w związku z czym takie bardzo niepolskie.
Jakieś trójpodziały władzy? To kto w końcu tak naprawdę ma rządzić?
Jakieś wolności dla rozpanoszonych homoseksualistów, Żydów, Niemców czy Murzynów, zamiast Polski dla Polaków?
Na granicy z UE pojawi się z czasem „żelazna kurtyna”. Powrócą wizy i paszporty. Nikt z Zachodu nie będzie Polsce udzielał jakiejkolwiek pomocy, wychodząc z założenia, że wybraliśmy PiS w wolnych wyborach, ponieważ sami tak chcemy. I Unia Europejska uszanuje to w myśl swoich zasad.
My Polacy chcemy prostackiego BATA!
DO BATA MAMY ZAUFANIE!
I słusznie. Porządek musi być!
A wy infantylni „Fani i sympatycy Donalda Tuska” oraz „Murem za Tuskiem” czego się spodziewacie?
Triumfalnego wjazdu Tuska z szabelką i „na białym koniu”?
Nie cieszcie się naiwni! Bądźcie świadomi, że jeżeli PiS wygra wybory, to Tusk NIE WRÓCI DO POLSKI, bo czeka go tu długoletnie więzienie. Znacie powiedzenie prokuratora ery stalinowskiej w ZSRR, Andrieja Wyszyńskiego, „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”?
Nawiasem mówiąc, Wyszyński – znaczące nazwisko…
Otóż WŁADZA MOŻE WSZYSTKO! Zapomnieliście komunizm?
Wracając do Tuska, odbędzie się proces, w którym świadkowie – europosłowie PiS, pod wodzą Ryszarda Czarneckiego, zeznają, iż Tusk w swych wypowiedziach był antypolski, szkalował Polskę, a w swoich czynach działał przeciwko Polsce. To wystarczy. Dodatkowo dołączone mu będą zarzuty udziału w aferach gospodarczych. Stara komunistyczna metoda – „przykleić” opozycjonistę do sprawy stricte kryminalnej…
A o takie sprawy w Polsce nietrudno…
Tusk zostanie uznany za zdrajcę, napiętnowany jako łapownik, i skazany na wieloletnie więzienie.
Wszystko na obstalunek PiS. Zdrowy gniew (ciemnego) ludu gwarantowany. Żaden Giertych ani Ćwiąkalski go nie wybronią.
W najlepszym wypadku, po paru latach, władza łaskawie lecz po cichu, zezwoli Tuskowi na emigrację na Zachód.
PiS wie, co robi. Myślicie, że po co PiS usiłuje podporządkować sobie sądownictwo?
Między innymi właśnie po to.
BĄDŹMY ŚWIADOMI, ŻE PIS DOSKONALE WIE, CO ROBI.
Jakoś dziwne tylko, że my WSZYSCY nie uświadamiamy sobie, że PIS WIE, CO ROBI…
A to przecież jest widoczne na pierwszy rzut oka i ucha…
Dla mnie widoczne, czemu nie dla innych?
Ilustracja: intrenet, mem autor.
poniedziałek, 3 września 2018
93. BRATNIE KLASY
SŁUCHAJCIE DURNE POLSKIE KLECHY WSZYSTKICH SZCZEBLI!
Popierajcie dalej PiS! Bo oto PiS, wyraźnie dąży do wyprowadzenia Polski z UE i ponownego zbliżenia się z Rosją.
A gdy już się to stanie, nie zdziwcie się że –
NATYCHMIAST SZLAG TRAFI WASZE MAJĄTKI, PIENIĄDZE I WASZE PRZYWILEJE!
Ruski nie będzie się z wami, klechami, patyczkował, dyskutował, ani bawił w żadną dyplomację. Gdy Ruski zobaczy wasze zgromadzone bogactwa, i waszą pełną przepychu egzystencję, to od was zacznie.
Zatem „budiet” –
– „Pierwyj prikaz” – i po Rydzyku!
– „Wtaroj prikaz” – i po całej reszcie polskiego Kościoła Katolickiego…
Oj – cienko wy wówczas zaśpiewacie, CIENKO!
Ale tym razem Polacy nie będą was tak bronić, jak było to za komuny. Wszak przez tzw. „lata wolności” zaprezentowaliście się z najparszywszej strony, na jaką was stać!
W Rosji jest inny kościół i inna wiara. Wiara także żądna ogromnych środków finansowych i przepychu kapiącego złotem. W tej wierze nie będzie dla was żadnego „Hospodi pomiłuj”!
A Rosjanie głupi nie są – średnie IQ mają o cztery punkty wyższe od IQ polskiego…
Pamiętajcie stare mądre powiedzenie Cara Aleksandra – KURICA NIE PTICA, POLSZA NIE ZAGRANICA!
Chyba brak wam wyobraźni durne klechy! Czy wy ogóle jesteście Polakami?
Ale, pomimo wyżej wyrażonych emocji, jestem elastyczny i szanuję myśl polityczną innych, zapewne mądrzejszych ode mnie, znamienitych osobistości polskiej polityki.
Skojarzyło mi się tylko znane pojęcie „bratniej klasy robotniczej”…
W swoim czasie, bratnia klasa robotnicza Związku Radzieckiego, na przestrzeni dziejów, udzielała „opiekuńczej” pomocy zbrojnej klasom robotniczym innych państw o ustroju robotniczo-chłopskim…
„Pomagano” klasom robotniczym państw ościennych, które nieco zbaczały z wytyczonej, jedynie słusznej, „drogi do socjalizmu”.
Coś w tym było, bo obecnie polscy katoliccy robotnicy, katoliccy chłopi, i spora część polskiej katolickiej „inteligencji pracującej” (taka była nazwa w PRL), jakby zatęsknili za hegemonem ze wschodu.
Może powstanie odnowiony, niewielki „blok” na wzór radzieckiego i będzie to jakimś, optymalnym rozwiązaniem? Niewielki, bo obejmowałby Polskę, Węgry (bratanki) oraz inteligentną Rosję, z inteligentnym Putinem na czele…
Polska potrzebna jest Rosji dokładnie do tego samego, co Unii Europejskiej. Jest potrzebna Rosji, jako obszar buforowy, na wypadek, gdyby poczciwa Pani Angela Merkel nagle zarządziła współczesny Drang nach Osten…
Może zrealizuje się koncepcja częściowego panslawizmu, bez Słowacji i Czech. Niby Węgry by tu nie pasowały… Ale niech będą te głupawe bratanki… Wszak rodziny się nie wybiera…
NO I TAKIE TO SĄ KLASY LUDZI NA WSCHÓD OD ODRY I NYSY…
Ilustracja: internet
Popierajcie dalej PiS! Bo oto PiS, wyraźnie dąży do wyprowadzenia Polski z UE i ponownego zbliżenia się z Rosją.
A gdy już się to stanie, nie zdziwcie się że –
NATYCHMIAST SZLAG TRAFI WASZE MAJĄTKI, PIENIĄDZE I WASZE PRZYWILEJE!
Ruski nie będzie się z wami, klechami, patyczkował, dyskutował, ani bawił w żadną dyplomację. Gdy Ruski zobaczy wasze zgromadzone bogactwa, i waszą pełną przepychu egzystencję, to od was zacznie.
Zatem „budiet” –
– „Pierwyj prikaz” – i po Rydzyku!
– „Wtaroj prikaz” – i po całej reszcie polskiego Kościoła Katolickiego…
Oj – cienko wy wówczas zaśpiewacie, CIENKO!
Ale tym razem Polacy nie będą was tak bronić, jak było to za komuny. Wszak przez tzw. „lata wolności” zaprezentowaliście się z najparszywszej strony, na jaką was stać!
W Rosji jest inny kościół i inna wiara. Wiara także żądna ogromnych środków finansowych i przepychu kapiącego złotem. W tej wierze nie będzie dla was żadnego „Hospodi pomiłuj”!
A Rosjanie głupi nie są – średnie IQ mają o cztery punkty wyższe od IQ polskiego…
Pamiętajcie stare mądre powiedzenie Cara Aleksandra – KURICA NIE PTICA, POLSZA NIE ZAGRANICA!
Chyba brak wam wyobraźni durne klechy! Czy wy ogóle jesteście Polakami?
Ale, pomimo wyżej wyrażonych emocji, jestem elastyczny i szanuję myśl polityczną innych, zapewne mądrzejszych ode mnie, znamienitych osobistości polskiej polityki.
Skojarzyło mi się tylko znane pojęcie „bratniej klasy robotniczej”…
W swoim czasie, bratnia klasa robotnicza Związku Radzieckiego, na przestrzeni dziejów, udzielała „opiekuńczej” pomocy zbrojnej klasom robotniczym innych państw o ustroju robotniczo-chłopskim…
„Pomagano” klasom robotniczym państw ościennych, które nieco zbaczały z wytyczonej, jedynie słusznej, „drogi do socjalizmu”.
Coś w tym było, bo obecnie polscy katoliccy robotnicy, katoliccy chłopi, i spora część polskiej katolickiej „inteligencji pracującej” (taka była nazwa w PRL), jakby zatęsknili za hegemonem ze wschodu.
Może powstanie odnowiony, niewielki „blok” na wzór radzieckiego i będzie to jakimś, optymalnym rozwiązaniem? Niewielki, bo obejmowałby Polskę, Węgry (bratanki) oraz inteligentną Rosję, z inteligentnym Putinem na czele…
Polska potrzebna jest Rosji dokładnie do tego samego, co Unii Europejskiej. Jest potrzebna Rosji, jako obszar buforowy, na wypadek, gdyby poczciwa Pani Angela Merkel nagle zarządziła współczesny Drang nach Osten…
Może zrealizuje się koncepcja częściowego panslawizmu, bez Słowacji i Czech. Niby Węgry by tu nie pasowały… Ale niech będą te głupawe bratanki… Wszak rodziny się nie wybiera…
NO I TAKIE TO SĄ KLASY LUDZI NA WSCHÓD OD ODRY I NYSY…
Ilustracja: internet
Subskrybuj:
Posty (Atom)


